Back to black II

(scroll down for English)

Kto wśród zapachów z czernią w nazwie szuka gęstego dymu, lepkiej smoły i wrót piekielnych może być rozczarowany. Encre Noire to zupełnie inny kaliber (chyba że mowa o wersji A L’Extreme, ale to z kolei jeszcze inna bajka). Nigdy nie miałam z EN mrocznych skojarzeń. Widzę go raczej w odcieniach brązu i głębokiej zieleni, jak na realistyczny zapach przyrody przystało.

Encre Noire to zapach prosty, surowy, aromatyczny. Oficjalnie złożony z zaledwie kilku nut, ale wyobraźnia podpowiada mi jeszcze kilka dodatkowych nut-widmo. W moim odczuciu jest na przykład równie wetiwerowy, co… orzechowy. Ma w sobie tłustawość orzechów laskowych rozgniecionych w drewnianym moździerzu i chropowartość leszczynowej gałązki. Z jednej strony zapach przywodzi na myśl wilgotną leśną ściółkę, z drugiej – liście tak suche, że niemal słychać ich szelest pod nogami.  Jest wytrawny, ale uzupełniony o charakterystycznie słodkawe jesienne liście. Ot, przewrotność typowo wetiwerowa. Poszukujący w perfumach jesieni i lasu powinni być ukontentowani, a nawet jeśli nie, to są przynajmniej na dobrym tropie. Wielbiciele wetiwerii będą za to na pewno zachwyceni.

Nasuwa się pytanie, czy zapach jesiennych liści może być jednocześnie lekki i przestrzenny. Otóż okazuje się, że może – rześkością powietrza na pograniczu jesieni i zimy, którą innymi słowy nazwałabym „efektem iso e super”. I tak ujawnia się kolejny ukryty składnik, dzięki któremu im dalej w las, tym… jaśniej i lżej (mówiłam, że próżno szukać w EN mroku?).

Poznaliśmy się jakieś 10 lat temu w gdyńskim Douglasie na Świętojańskiej. Co za ulga, że nie muszę się jeszcze godzić na rozstanie ani gorączkowo gromadzić zapasów, bo Encre Noire nie dość, że wciąż jest łatwo dostępny, to jeszcze w świetnych cenach. Niestety większość moich ulubieńców z tamtego czasu spotkał zgoła inny los. Kwestię reformulacji na razie przemilczę, bo wciąż cieszę się przezroczystym flakonem z drewnianym korkiem.

hazelnut-trees-1

If you reach for a perfume with the word „black“ on its bottle, hoping for thick smoke, sticky tar and the gates of hell, you might be disappointed with this one. Encre Noire is a totally different story (unless we talk about the A L’Extreme version, which is yet another matter to be discussed some other time). I’ve never associated Encre Noire with something dark and gloomy. I see it rather in the shades of brown and deep green, as befits a realistic scent of pure nature.

Encre Noire is actually quite simple, raw and very aromatic. Officially, it consists of just a few notes, but my imagination suggests a couple ghost-notes more. For instance, hazelnut. Encre Noire is a vetiver scent without a doubt but it also has a nutty side to it – oily crushed hazelnuts and a rough hazel branch. On the one hand, it smells like a damp forest bed, on the other – leaves so dry that you can almost hear them rustle beneath your feet. It’s a dry scent in general, but topped off with a characteristic sweet note of autumn leaves. That’s just how deceitful our dear vetiver is. Those who search for the smell of  autumn and woods are on the right track here and the fans of vetiver will be smitten for sure.

The question is: can the smell of autumn leaves be light and airy at the same time? As it turns out, in this case it can. With a kind of freshness the air smells like somewhere between autumn and winter a.k.a. „iso e super effect“. Here we find another hidden note, which makes the overall impression lighter and brighter, the further (into the forest) you go. Did I mention that the search for gloom in EN is in vain?

It’s been already 10 years since we first met and I’m glad I’m not forced to say goodbye or stock up like crazy because EN is still easily available and in reasonable prices, unlike most of my favourites from around that time. Let’s just not talk about the reformulation (yet), as I am still a happy owner of the 1st version transparent bottle with a wooden cap.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s